artyści a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u w z ż

press room

Książka artystyczna jest swoistym „teatrem jednego widza”...

Z Jadwigą i Januszem Tryznami rozmawia Jacek Czarnik.
Wywiad opublikowany na stronie Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu.

Na początku chciałbym poprosić Państwa o opisanie tego, co nazywa się dziś książką artystyczną. Jak się ma ten termin do tego, co za ideał książki uznawał Stanisław Wyspiański. Różnice bowiem są, oczywiście, a jedną z zasadniczych jest rezygnacja współczesnych artystów książki z zasady funkcjonalności...

Jadwiga Tryzno:
Od czasu Wyspiańskiego i wszystkich, którzy próbowali łączyć obraz z tekstem (ujmując rzecz najogólniej) i szukać najpełniejszego wyrazu dla tekstu w artystycznej formie książki, ma miejsce dość wyraźna ewolucja. Ona sprowadza się do tego, że funkcja książki przestała być ważna, a zautonomizowała się jej forma, która stała się samowystarczalna i stanowi pretekst do zrobienia i pokazywania dzieła. Artyści mają w wypadku książki wiele możliwości rozwiązań, na przykład tych wywodzących się z książki pięknej, której tradycja sięga głębokiego średniowiecza – przecież w dalszym ciągu są artyści, którzy kultywują piękność książki  i chcą się w tym zakresie rozwijać, pokazują wówczas piękne ilustracje, starają się wszystkimi elementami książki podkreślać, eksponować jej treść. Czasem następuje przerost formy i to upiększanie, ozdabianie idzie tak daleko, że zaczyna się gubić funkcja książki. Ten sięgający średniowiecza nurt sztuki książki ma, oczywiście, głęboki sens.
Druga wielka dziedzina która się pojawiła w obszarze sztuki książki, to jest tzw. książka „obiektowa”. Zajmują się nią artyści, których książka inspiruje jako forma, jako przyczyna stworzenia obrazu czy rzeźby. Częściej zresztą rzeźby z racji trójwymiarowości książki. Niektórzy nawet są skłonni do tego rodzaju obiektu prowadzać sens terminu „książka artystyczna”, uznając, że są to książki, ale zupełnie niezależne od jakiejkolwiek funkcji.

Janusz Paweł Tryzno:
Współcześnie to, do czego książka służyła przez wieki, czyli magazynowanie i przenoszenie informacji, przestało być jej celem, dlatego stała się swoistym dziełem sztuki. Zaczyna pełnić zupełnie inną rolę. Bo ludzie nadal, dopóki będą istnieć, będą szukali czegoś, co jest przypadkowe, zaskakujące i to nie w komputerze, który jest przewidywalny, powtarzalny... I książka artystyczna spełni tego rodzaju zapotrzebowanie. Ona jest swoistym „teatrem jednego widza”, nie działa jak obraz, ale jak spektakl. Kiedy ją otwieramy, przeglądamy, ustawiamy, kontemplujemy, mamy okazję doświadczyć szczególnego przeżycia, którego dostarcza nam tak specyficzna forma. Treści naukowe, informacje, literaturę, piękne fotografie, będziemy mieli podane w postaci elektronicznej, a książka będzie zaspokajać inne potrzeby.

Jadwiga Tryzno:
Artyści zauważyli, że forma książki pozwala wyrażać pewne idee w sposób skondensowany. Posłużę się przykładem z wystawy. Jest tu książka „Poza ortografią” Ewy Kuleszy – przygotowanej przez artystkę maleńkiej książeczce z minimalistycznymi rysuneczkami towarzyszą trójwymiarowe przecinki, kropki i inne znaki interpunkcyjne. To rozwiązanie jest tak proste, nie potrzebuje żadnych upiększeń, skromne formalnie, a równocześnie przekazuje i informację, i uczucie, i pewne walory estetyczne...

To, o czym Państwo mówicie, zarysowuje dość skomplikowane spektrum zjawiska, od książki, która jest czytana, przez książkę konteplowana jak dzieło sztuki plastycznej, po książkę, która jest swego rodzaju „teatrem jednego aktora”. Nurtów jest sporo, artystów tworzących książkę artystyczną wielu... Co powoduje, że tak chętnie po formę książki sięgają?

Jadwiga Tryzno:
Bywają artyści wrażliwi nie tylko na formę plastyczną, ale i na słowo. I to połączenie powoduje, że oni właśnie bardzo szybko trafiają na tę dziedzinę sztuki. Ci zaś, którzy są ukierunkowani bardziej jednostronnie, również zauważają, że kontakt z odbiorcą poprzez książkę jest bardzo szczególny, intymny i niezwykły, co sprawia, że wielu artystów zaczyna się tym zajmować, uprawiając jednocześnie malarstwo, rysunek czy rzeźbę.

Janusz Paweł Tryzno:
Ta forma jest dla nich atrakcyjna także dlatego, że artysta może stworzyć tam swój świat, wykorzystując nie tylko płaszczyznę i przestrzeń, ale także dzianie się w czasie.

Pomówmy chwilę o „Kolekcji  Książki Artystycznej”...

Jadwiga Tryzno:
Zdecydowaliśmy się  – tzn. Alicja Słowikowska (organizatorka konkursów książki artystycznej i kuratorka wystaw organizowanych od piętnastu lat w Warszawie przy Międzynarodowych Targach Książki – dop. J.C.) i my – zgromadzić tę kolekcję, obejmującą stosunkowo krótki czas istnienia książki artystycznej w Polsce, w którym sami uczestniczyliśmy, tj. dziesięć lat do roku 2000 i dziesięć lat po nim. Ten okres jest ciekawy, bo tak wiele się wtedy zdarzyło w sensie zmiany funkcji książki, na co wpływ miało także pojawienie się komputerów, które przejęły wiele jej obowiązków. Równocześnie silnie zaznaczyły się w tych latach kierunki w sztuce, które są bardzo istotne dla myślenia o książce artystycznej, m.in. konceptualizm, korespondencja sztuk, której ideę my sami rozwijaliśmy w naszych książkach. Sądzimy, że warto z różnych powodów zebrać trochę różnych przykładów tego rodzaju twórczości. Także dla celów dydaktycznych, by można było z jej pomocą pokazywać, na czym to zjawisko polega. Na razie wyodrębniliśmy zbiór, który został podzielony na kilka wystaw, ukazujących twórczość artystów z czterech regionów Polski i książki artystów polskich mieszkających poza krajem. Każda z wystaw jest prezentowana w Bibliotece Narodowej i w „swoim” regionie. Na każdej z nich pokazujemy ok. 150 książek, ale w rezultacie z pięciu wystaw będzie wybranych ok. 100 dzieł, tak żeby można było ekspozycję prezentować także za granicą. Wyboru książek do kolekcji dokonuje jury. Założyliśmy, że wybór książek do kolekcji będzie dokonywany na trzech „poziomach”. Po pierwsze do kolekcji zostaną włączone obiekty nagrodzone w organizowanych przez Alicję Słowikowską konkursach książki artystycznej. Drugi rodzaj selekcji stanowić będzie wybór dokonany przez jury, złożone z wybitnych znawców tematu. Trzeci – plebiscyt wśród publiczności oglądającej owe pięć wystaw prezentowanych w różnych regionach Polski. Muszę dodać, że czynione są starania, żeby odbył się jeszcze jeden konkurs, tym razem pod hasłem „Korespondencja”. I żeby prace z tego konkursu też były brane pod uwagę przy wyborze obiektów do kolekcji. A kiedy ona już powstanie, będzie mogła być przechowywana i prezentowana w prowadzonym przez nas Muzeum Książki Artystycznej w Łodzi. Skoro mówimy o prezentowaniu kolekcji w przyszłości, to wspomnę jeszcze o naszym marzeniu. Marzymy o takim systemie audio bądź systemie tele-audio, który pozwalałby dobrze obejrzeć poszczególne dzieło i zrozumieć, o co w nim chodzi. Szczególnie ważne staje się to przy książkach, które po zamknięciu ich w gablocie ogląda się tylko w jednym ich momencie.

Życzę, żeby wszystkie te plany i marzenia się Państwu spełniły. Dziękuję za rozmowę.

Strona główna

KOLEKCJA

Aktualności

Wystawy

Plebiscyt

Opinie

Press Room

Kontakt

Polish Bookart for Children